Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Home / Aktualności / Zgłoszenia były, ale psa już nie
pies

Zgłoszenia były, ale psa już nie

Pies biegł w stronę mojej córki. Skoczył na nią i przewrócił ją na ziemię. Wszystko stało się tak szybko, że nie zdążyłam zareagować. Uciekł dopiero wtedy, gdy zaczęłam krzyczeć. Na szczęście nie ugryzł mojego dziecka, choć niewiele brakowało – opowiada pani Dorota.

Do zdarzenia doszło w połowie sierpnia na zatłoczonej plaży nad Jeziorem Białym w Okunince. Z relacji kobiety wynika, że jej córeczka miała wiele szczęścia, bo pies tylko ją przewrócił i niegroźnie podrapał. Gdy kobieta zaczęła krzyczeć, zwierzę uciekło do właściciela, który przypiął je do smyczy i jak gdyby nic, odszedł. Świadkami całej sytuacji byli plażowicze. Dwójka z nich – starsze małżeństwo – ruszyła w pewnej odległości za psem i jego panem i ustaliła, w którym ośrodku wypoczynkowym mężczyzna mieszka. W tym czasie pani Dorota o niebezpiecznym zajściu poinformowała policję. -

Nam na szczęście nic się nie stało, ale przecież pies mógł w każdej chwili wrócić i pogryźć innych plażowiczów. A z tego, co zdążyłam się dowiedzieć, takie sytuacje miały już miejsce – mówi kobieta. Przybyli na miejsce policjanci nie zastali oczywiście ani psa, ani jego właściciela, więc na tym ich interwencja się zakończyła. Kilka dni później ktoś inny zgłaszał, że owczarek niemiecki bez kagańca biega po plaży i straszy kapiących się, ale i tym razem jego właściciel pozostał bezkarny. W okolicy ośrodka, w którym mężczyzna ów się zatrzymał zaczęła krążyć pogłoska, że jest on jakąś bardzo wysoko postawioną personą i dlatego za nic ma przepisy i bezpieczeństwo innych ludzi.

WIĘCEJ W NOWYM TYGODNIU

 

Pani Dorota twierdzi, że z opowieści innych słyszała, że właściciel tego psa był już wielokrotnie karany mandatami za spuszczanie go ze smyczy, ale żadnego z nich nie przyjął. Podobno miał być już wystosowany wobec niego sądowy wniosek o ukaranie, ale informacji tej nie potwierdza rzecznik komendanta włodawskiej policji – post. Elwira Tadyniewicz. – Faktycznie, w dniu 13 sierpnia mieliśmy zgłoszenie o tym, że w Jeziorze Białym kąpie się duży pies, ale wysłany na miejsce patrol nie potwierdził tej informacji. Drugie zgłoszenie, tym razem o psie biegającym luzem po plaży otrzymaliśmy dzień później, czyli 14 sierpnia, ale i również tym razem policjanci nie natrafili na jego ślad i na tym interwencja się zakończyła – wyjaśnia pani rzecznik.

 

źródło: Nowy Tydzień

About TV Włodawa

27 odwiedzających teraz
12 gości, 15 bots, 0 członków
Cały czas: 479 o godz. 07-29-2015 12:09 am UTC
Najwięcej dzisiaj: 46 o godz. 08:22 am UTC
Ten miesiąc: 241 o godz. 12-12-2018 01:41 pm UTC
Ten rok: 276 o godz. 07-06-2018 03:36 pm UTC