Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Home / Radny miał dość i… wyrok
graniczna_logo

Radny miał dość i… wyrok

- Andrzej Kiełkowicz, radny gminy Włodawa, zrezygnował z mandatu radnego, ponieważ nie widział możliwości dalszej współpracy z władzami gminy – poinformowały media. Ale, jak ustaliliśmy, radny i tak straciłby mandat, bo został skazany prawomocnym wyrokiem za znieważanie funkcjonariusza Straży Granicznej.

Kilkanaście dni temu do Urzędu Gminy we Włodawie wpłynęła rezygnacja Andrzeja Kiełkowicza z dalszego zasiadania w Radzie Gminy. Radny z Szuminki uzasadnił to głównie powodami natury osobistej (nie podał ich) oraz brakiem możliwości dalszej współpracy z Urzędem Gminy, wójtem Tadeuszem Sawickim i radą zdominowaną przez „stronnictwo” wójta. – W Szumince można zrobić przystań kajakową, ale nie drogę. Ta rada jest uległa wójtowi. W tej sytuacji nie widzę sensu, abym w niej nadal zasiadał. Szkoda mojego czasu i nerwów – sprecyzował na łamach jednej z gazet powody swojej decyzji A. Kiełkowicz.

Ale my ustaliliśmy, że był też inny powód rezygnacji radnego z mandatu. Gdyby rajca nie zrobił tego sam, to i tak straciłby mandat, bo został skazany prawomocnym wyrokiem za naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważanie funkcjonariusza Straży Granicznej. Andrzej Kiełkowicz nie zaprzecza. – To wszystko się skumulowało i tylko przyspieszyło podjęcie decyzji. I tak bym zrezygnował, bo nie widziałem już sensu dalszego zasiadania w radzie, skoro przy tym układzie sił w radzie, w gminie i mojej miejscowości nic nie da się zmienić. Wójt robi tak, jak chce – mówi Kiełkowicz, który w radzie zasiadał drugą kadencję i był jednym z nielicznych oponentów wójta. – Do sprawy, który skończyła się dla mnie wyrokiem, nie chcę wracać. Nie jest tego warta.

Sprawa faktycznie nie była wielkiego kalibru, choć dla radnego skończyła się przykrymi i dolegliwymi konsekwencjami. Jesienią 2010 r., tuż przed wyborami samorządowymi, auto prowadzone przez córkę A. Kiełkowicza, którego radny był pasażerem, zatrzymał patrol Straży Granicznej. Pogranicznicy mieli być nieuprzejmi wobec kierującej, więc radny wdał się w dyskusję z funkcjonariuszami. Padły grube słowa, a pyskówka skończyła się szarpaniną. Funkcjonariusze poczuli się na tyle mocno urażeni, że złożyli doniesienie do prokuratury, a ta uznała, że czyn radnego podpada pod paragrafy kodeksu karnego i sporządziła akt oskarżenia, w którym samorządowcowi zarzucono słowne znieważenie i naruszenie nietykalności funkcjonariusza.

W czerwcu 2011 roku Sąd Rejonowy we Włodawie uznał radnego winnym obu zarzucanych mu czynów i skazał na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 700 zł grzywny. Sąd Okręgowy oddalił apelację i pod koniec października wyrok się uprawomocnił. A zgodnie z prawem osoba skazana prawomocnie za przestępstwo umyślne nie nie może być radnym. Teraz Rada Gminy we Włodawie ma na najbliższej sesji podjąć uchwałę o wygaszeniu mandatu radnego A. Kiełkowicza. Po tej uchwale, która zapewne będzie formalnością, wojewoda zarządzi w Szumince wybory uzupełniające.

About TV Włodawa

Leave a Reply

Your email address will not be published.

12345

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

52 odwiedzających teraz
4 gości, 48 bots, 0 członków
Cały czas: 479 o godz. 07-29-2015 12:09 am UTC
Najwięcej dzisiaj: 57 o godz. 07:52 am UTC
Ten miesiąc: 155 o godz. 05-08-2020 02:14 pm UTC
Ten rok: 155 o godz. 05-08-2020 02:14 pm UTC