Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Home / Podatek deszczowy nie przeszedł
deszcz

Podatek deszczowy nie przeszedł

(28 czerwca) Dwie najbardziej kontrowersyjne uchwały – w sprawie „podatku deszczowego” i zasad używania herbu – nie przeszły na minionej sesji rady miejskiej. Burmistrz Jerzy Wrzesień po raz kolejny nie potrafił przekonać większości radnych do swoich planów. Ponadto było sporo zapytań i dyskusja. 

Interpelacje zaczął radny Krzysztof Flis, który poruszył całą gamę problemów miejskich – od brudnych ulic, chodników, przez skandaliczny przystanek PKS przy al. Jana Pawła II, brak ławek i koszy na ul. Reymonta. Interesowały go też powody opóźnienia oddania basenu do użytkowania, kwestie zatrudnienia kilku osób w bibliotece oraz przyszłość Międzygminnego Związku Celowego. Z kolei radny Mariusz Zańko zapytał o brak dbałości o pomnik poświęcony ofiarom katowni hitlerowskiej, a potem ubeckiej (obok Komendy Policji). Ponadto poruszył kwestię świecących się od ponad dwóch tygodni w biały dzień latarni przy ul. Żołnierzy WiN. O przyszłość zakładu drzewnego pytał radny Wiesław Muszyński. Prosił też o zabezpieczenie toalety podczas badań mammograficznych, które są prowadzone obok ratusza. Interesowała też go sprawa partnerstwa miasta z Zarządem Dróg Wojewódzkich przy planach budowy oświetlenia i ławeczek przy ścieżce rowerowej Włodawa – Okuninka. Radna Łucja Pamulska poruszyła kwestię braku toalet w mieście – z punktu widzenia wizerunku turystów to skandal. Ponadto zauważyła brak porządku w miejskim parku. – Na ławeczkach pije się często alkohol i tam zbierają się nasi miejscy menele – mówiła. Radna Beata Rudziewicz była zbulwersowana brakiem porządku w mieście i wystającymi lub zapadniętymi studzienkami na ulicach. Radny Mariusz Czuj ponownie zainteresował się dziurami na ulicach Staszica, Kołłątaja i Koszarowej oraz nieporządkiem w centrum miasta, przy rynku. Chciał też wiedzieć, czy jest wspólna polityka promocyjna z gminą Włodawa, zwłaszcza w sezonie turystycznym. Radna Joanna Szczepańska zauważyła odpływ przedsiębiorców z miasta do gminy Włodawa, gdzie się przerejestrowują. Ponadto skandalem nazwała to, co się dzieje przy punkcie pomiaru wody na Bugu. – To jest wizytówka miasta, tam jeżdżą turyści fotografować się na tle słupa granicznego, a obok jest sterta śmieci i smród niemiłosierny – mówiła.

Radni podjęli dziewięć uchwał, m.in. w sprawach: przyjęcia nadzoru nad żłobkami i klubami dziecięcymi, statutu Miejskiej Biblioteki Publicznej we Włodawie, sprzedaży lokali mieszkalnych i udzielenia bonifikaty, zmiany Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na rok 2012.

Najwięcej dyskusji było jednak przy tych uchwałach, które nie przeszły – w sprawie „zatwierdzenia taryf dla zbiorowego odprowadzania ścieków – wód opadowych i roztopowych pochodzących z powierzchni o trwałej nawierzchni do systemu kanalizacji deszczowej na terenie miasta Włodawy” oraz w sprawie zasad używania herbu Gminy Miejskiej Włodawa. Radni opozycji nie zostawili suchej nitki na projekcie wprowadzenia opłaty zwanej potocznie „podatkiem deszczowym”. Totalną krytyką tego pomysłu wygłosił M. Zańko. – Może wprowadzimy jeszcze podatek od słońca albo od wiatru? – pytał ironicznie. – Poza tym, jesteśmy jednym z pierwszych samorządów, który próbuje wprowadzić ten niby-podatek. A jesteśmy jednym z biedniejszych miast, o szalejącej stropie bezrobocia. Radnemu wtórowali m.in. M. Czuj i K. Flis, którzy nazwali nowy podatek „haraczem”. Odpowiadał na to burmistrz Jerzy Wrzesień. – To nie jest podatek, lecz tylko opłata. Jako miasto będziemy największym płatnikiem, więc nic na tym nie zarobimy. A jeśli chodzi np. o spółdzielnie mieszkaniowe, to jest to koszt około 260 zł na całą spółdzielnię czyli bardzo niedużo. Burmistrza głośno tylko poparł radny Romuald Dydiuk.

Ostatecznie burmistrz przekonał tylko czterech radnych: R. Dydiuka, Waldemara Kazuro, Krzysztofa Jarząbka i Mariusza Józefczuka. Oni głosowali za przyjęciem tej opłaty. Dziesięć głosów było przeciw, jeden wstrzymujący się.

Ciągłe jednak nie wiadomo, czy mimo braku akceptacji radnych nowe stawki tzw. podatku deszczowego nie wejdą w życie. O tym zdecydować ma organ nadzoru – wojewoda.

Z kolei za projektem uchwały w sprawie zasad używania herbu gminy miejskiej Włodawa głosowało 6 radnych, zaś 7 było przeciw. Tu znowu wypowiadał się radny Zańko. – Regionaliści i ludzie zajmujący się zawodowo promocją zdecydowanie są przeciwni tego typu rozwiązaniem. Moim zdaniem jest to zbyteczna uchwała, która tylko utrudni życie i stanowi tylko niepotrzebny biurokratyczny wymóg. Podobne zdanie mieli radni: M. Czuj, W. Muszyński i J. Szczepańska. Ta ostatnia mówiła m.in.: – Jeśli każdy ma dostać zgodę na używanie herbu, jak zapewniał burmistrz na komisji, to zatem po co ta cała uchwała? Dla mnie to naprawdę pozbywanie mnie części moich niezbywalnych praw, bo jestem dumna z naszego herbu. Burmistrz w odpowiedzi zacytował uzasadnienie z projektu uchwały, że tylko gmina ma prawo o decydowaniu użycia herbu.

Źródło: NOWY TYDZIEŃ

About TV Włodawa

Leave a Reply

Your email address will not be published.

12345

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

24 odwiedzających teraz
0 gości, 24 bots, 0 członków
Cały czas: 479 o godz. 07-29-2015 12:09 am UTC
Najwięcej dzisiaj: 29 o godz. 12:07 am UTC
Ten miesiąc: 71 o godz. 09-06-2019 09:20 am UTC
Ten rok: 398 o godz. 02-24-2019 11:41 am UTC