Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Home / My nie hołota, walczymy o szkołę!

My nie hołota, walczymy o szkołę!

Podczas wtorkowego posiedzenia Rada Gminy Hanna jednogłośnie zdjęła z obrad punkt o rozwiązaniu Zespołu Szkół w tej miejscowości. Niestety, spotkanie przebiegło w atmosferze skandalu, bo licznie zgromadzeni na posiedzeniu nauczyciele i mieszkańcy gminy nie szczędzili swoim władzom słów krytyki, a tego nie mógł znieść spokojnie wiceprzewodniczący Ambroży Łuszczewski. – Z hołotą nie będę rozmawiał – stwierdził radny i wyszedł, trzaskając drzwiami.

1,75 miliona złotych rocznie kosztuje gminę Hanna utrzymanie Zespołu Szkół w tej miejscowości. Subwencja oświatowa, która wynosi około 885 tys. zł, nie wystarcza nawet na pensje pedagogów, nie mówiąc już o bieżących wydatkach na opał, energię elektryczną czy pomoce dydaktyczne. Dlatego też władze gminy postanowiły przekazać szkołę stowarzyszeniu. – Do Zespołu Szkół w Hannie gmina dokłada rocznie około 870 tys. zł, a więc drugie tyle, ile wynosi subwencja – mówi wójt Grażyna Kowalik na wtorkowej sesji. – Przy budżecie rzędu nieco ponad 9 mln złotych jest to dla nas ogromny wydatek, a w gminie mamy przecież jeszcze inne szkoły. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie przekazanie tej placówki we władanie stowarzyszenia lub innej osoby prawnej – przekonuje wójt. Z jej zdaniem nie zgadzają się jednak nauczyciele i mieszkańcy gminy, którzy argumentują, że utrzymanie szkół jest zadaniem własnym gminy, tym bardziej, że Zespół Szkół w Hannie jest ostatnią tego typu placówką nadzorowaną przez samorząd. Dwa tygodnie temu, kiedy okolicę obiegła wieść, że w zaplanowanych na wtorek 31 stycznia obradach Rady Gminy, znalazł się punkt dotyczący rozwiązania zespołu Szkół w Hannie, mieszkańcy wraz z nauczycielami zwołali pospolite ruszenie w obronie szkoły. Na liście podpisało się ponad 1100 przeciwników likwidacji, a organizatorzy akcji zapowiadają, że to nie koniec. W niedzielę, 29 stycznia odbyło się zebranie w sprawie planowanej likwidacji. Przybyło na nie ponad stu mieszkańców, nauczyciele, kilku radnych oraz wójt Grażyna Kowalik. Niestety, dyskusja nie przyniósła żadnych rezultatów i po ponad pięciu godzinach wzajemnego przekrzykiwania się i wyrywania mikrofonów obie strony wyczerpane wróciły do domów. Nauczyciele zapowiedzieli jednak, że łatwo broni nie złożą i już we wtorek przybyli do Urzędu Gminy na drugą część batalii o szkołę. Mając wsparcie rodziców uczniów, mieszkańców oraz prezesa ZNP we Włodawie Marka Ostrowskiego, stawili się na sali obrad, aby raz jeszcze przedstawić swoje argumenty w obronie Zespołu Szkół. Już od początku sesji zebrani „goście” głośno wyrażali swoje opinie o planowanej reorganizacji, wchodzili w zdanie wójt oraz radnym, korzystali z każdej okazji, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Nad tym wszystkim w żaden sposób nie mógł zapanować przewodniczący rady Marek Kwietniewski. Zachowaniem przybyłych zbulwersował się także wiceprzewodniczący Ambroży Łuszczewski. – Z hołotą nie będę rozmawiał – stwierdził radny i głośno trzaskając drzwiami opuścił salę. Widząc, na co się zanosi, Marek Kwietniewski zaproponował zniesienie z porządku obrad punktu dotyczącego podjęcia uchwały intencyjnej w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół. Przyklasnęli mu pozostali radni i jego wniosek przeszedł jednogłośnie. Zadowoleni z takiego obrotu sprawy nauczyciele opuścili Urząd Gminy i udali się na spotkanie, na którym mieli ustalić dalszy plan działania w obronie szkoły. Zachowanie wiceprzewodniczącego rady protestujący tak skwitowali: „My nie hołota, walczymy o szkołę dla naszych dzieci”.

Widmo przejęcia Zespołu Szkół w Hannie oddaliło się w czasie, jednak wójt Grażyna Kowalik zapowiada, że w dalszym ciągu dążyć będzie do tej, jej zdaniem, nieuniknionej reformy. – Obecnie w naszej gminie na oświatę przeznaczamy ok. 30% naszego budżetu, a więc około 3 mln złotych – twierdzi Kowalik. – Nie da się ukryć, że jeżeli dalej tak pójdzie, to za dwa, trzy lata budżet pęknie i nie będzie pieniędzy nie tylko na szkoły, ale i na jakiekolwiek inwestycje. Nauczyciele rujnują budżet – trzynastki, czternastki, piętnastki, różnego rodzaju dodatki i fundusze gwarantuje im karta nauczyciela, a na to wszystko łożyć musi gmina – mówi wójt. – Dlatego musimy coś w tej sprawie zrobić i jeżeli przekażemy szkołę stowarzyszeniu możemy liczyć na oszczędności rzędu 0,5 mln złotych rocznie, a to już suma niemała. Mam kilka propozycji dla nauczycieli i w najbliższej przyszłości będę przekonywać zarówno ich jak i pozostałych mieszkańców, że takie rozwiązanie będzie najlepsze dla nas wszystkich. Oczywiście stracą na tym nauczyciele, ale zyska budżet i co najważniejsze – dzieci – tłumaczy Kowalik.

Na najbliższe dni wójt zapowiada serię spotkań i konsultacji społecznych, na których będzie tłumaczyć mieszkańcom potrzebę reorganizacji. Czy Kowalik ta niewątpliwie trudna sztuka się uda – pokażą najbliższe tygodnie.

źródło: NOWY TYDZIEŃ

About TV Włodawa

Leave a Reply

Your email address will not be published.

12345

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

17 odwiedzających teraz
6 gości, 11 bots, 0 członków
Cały czas: 479 o godz. 07-29-2015 12:09 am UTC
Najwięcej dzisiaj: 28 o godz. 01:25 am UTC
Ten miesiąc: 162 o godz. 09-07-2017 04:36 pm UTC
Ten rok: 236 o godz. 05-11-2017 04:36 pm UTC