Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Home / Aktualności / Na deskorolce do pracy. Jest petycja w tej sprawie
Fiszka

Na deskorolce do pracy. Jest petycja w tej sprawie

Starsza pani chciałaby jeździć na przystanek na hulajnodze, ale nie robi tego, bo „w moim wieku nie wypada”. Młody niepełnosprawny nie korzysta z handbike’a, czyli specjalnego roweru napędzanego rękami, bo przechodnie nabijają się z „dziwnej półleżącej pozycji” takiego rowerzysty.

Znany ekolog w reakcji na postulat budowy chodników z równej niefazowanej nawierzchni, aby służyły także rolkarzom, osobom na wózkach czy paniom w szpilkach, drwiąco pisze, że „może jeszcze zróbmy infrastrukturę dla osób poruszających się na szczudłach”. – Zalewa nas agresja słowna i nietolerancja, samorząd musi na to zareagować – mówi Jakub Łoginow, inicjator petycji „w sprawie poszanowania odmiennych poglądów na mobilność miejską oraz podjęcia kampanii promującej rolki, deskorolki, hulajnogi, handbike i rowery cargo”, a także koordynator inicjatywy „Kraków i Śląsk dla rolkarzy.

Petycja jest skierowana do władz Krakowa, ale podobny problem występuje w całej Polsce. – Kraków jest bardzo nieprzyjazny dla rowerzystów, ale za to jest liderem jeśli chodzi o nowoczesne środki lokomocji aktywnej i lobbing na ich rzecz, takie jak rolki, deskorolki i hulajnogi. Zachęcam mieszkańców innych miejscowości z całej Polski do podpisywania tej petycji.

Jeżeli w Krakowie się uda, w ślad za tym pójdą pozytywne zmiany także w całym kraju – mówi Jakub Łoginow. Petycję może podpisać elektronicznie każdy zainteresowany. Jest ona dostępna pod linkiem: https://www.petycjeonline.com/uto O co chodzi? O użytkowników tak zwanych UTO, czyli urządzeń transportu osobistego (rolki, deskorolki, hulajnogi) oraz rzadkich rodzajów rowerów: handbike (rowery dla niepełnosprawnych) oraz rowerów cargo (do przewozu towarów lub dzieci). „Niestety, o ile przemieszczanie się na rolkach, deskorolkach i hulajnogach w celach sportowo-rekreacyjnych nie budzi wątpliwości, osoby wykorzystujące te urządzenia jako sposób dojazdu do pracy czy na oficjalne spotkania spotykają się często z drwinami i nieuzasadnionym hejtem (agresją) ze strony społeczeństwa, do którego niestety dołączają sami urzędnicy lub inne osoby zaufania społecznego. W dużej mierze właśnie te drwiny i agresja wobec osób o nietypowych upodobaniach transportowych sprawiają, że wiele osób, które potrafią jeździć na rolkach, deskorolkach lub hulajnogach powstrzymuje się od korzystania z tych urządzeń dla dojazdu do pracy, teatru lub poważne oficjalne spotkania, będąc przekonanym przez otoczenie, że tak nie wypada. Należy dodać, że jeszcze 20 lat temu z podobnymi drwinami spotykali

się rowerzyści” – czytamy w petycji. Autor petycji zauważa, że do jej stworzenia skłoniły go okoliczności dyskusji na temat przyszłości jednej z zabytkowych ulic. – Na wizualizacji znalazły się nieprzyjazne rolkarzom, osobom z walizkami na kółkach czy paniom chodzącym w szpilkach kocie łby. Zaproponowałem, żeby zamiast nich zastosować eleganckie, równo ułożone płyty granitowe takie jak w centrum Katowic, które uwzględniałyby potrzeby wszystkich użytkowników. Zamiast rzeczowej dyskusji zaczęła się agresja słowna i drwiny, do których dołączył nawet powszechnie szanowany działacz ekologiczny oraz powszechnie szanowany architekt, padły z ich strony drwiące komentarze, że może zróbmy na
Sławkowskiej trasy dla osób na szczudłach. To przykre, że nawet wśród wykształconych osób są takie pokłady nietolerancji – mówi Jakub Łoginow. Odpowiedzią na to powinny być, zdaniem sygnatariuszy, działania podjęte przez władze
samorządowe, promujące każdy rodzaj mobilności. „Rower, rolki, deskorolki i hulajnogi – każde z tych urządzeń ma swoje wady i zalety, a wszystkie razem doskonale się uzupełniają. Rower jest najszybszy i najmniej zależny od podłoża, prawie każdy potrafi na nim jeździć, ale zajmuje dużo miejsca. Deskorolka typu „fiszka” (do jazdy po mieście) jest najbardziej mobilna: można na niej podjechać na przystanek, wsiąść z nią do autobusu lub pociągu, zajmuje mało miejsca – ale jest wolniejsza niż rower i wymaga dobrej nawierzchni. Rolki są szybsze niż deskorolka i mniejsze niż rower, idealne na pokonywanie długich dystansów o spójnej nawierzchni, ale ich minusem jest konieczność zmiany obuwia. Hulajnoga jest bardziej stabilna od deskorolki, idealna dla dojazdów do szkół oraz dla osób starszych, prawie każdy potrafi na niej jeździć, ale zajmuje więcej miejsca, niż deskorolka. Idealną sytuacją byłaby ta, gdyby wybór jednego z tych czterech środków mobilności aktywnej zależał wyłącznie od merytorycznej oceny zalet i wad każdego z nich oraz od umiejętności i upodobań użytkowników, a nie od oceny społecznej tego, co wypada, a co nie uchodzi” – czytamy w petycji. Mało kto wie, że istnieją specjalne rodzaje deskorolek (tzw. „fiszki”) przeznaczone do poruszania się po mieście, idealne dla dojazdu na przystanek i kontynuację podróży autobusem lub pociągiem. – Deska jest dobra dla młodych i sprawnych ludzi, a hulajnoga, zwłaszcza elektryczna – dla osób starszych. Na Śląsku i Zagłębiu mnóstwo osób 50+ chciałoby korzystać z hulajnogi, ale się wstydzi, uważa że w ich wieku to nie wypada. Byłoby świetnie, gdyby samorządowcy zachęcali do korzystania z tych nowoczesnych form mobilności i przekonywali, że deskorolka i hulajnoga są dla osób w każdym wieku, o ile czują się na siłach by z tej formy korzystać. Dla seniorów idealnym rozwiązaniem jest hulajnoga elektryczna, zwłaszcza w przypadku jazdy pod górkę lub na dłuższe dystanse, która potrafi być bardzo męcząca – tłumaczy Jakub Łoginow.

About TV Włodawa

19 odwiedzających teraz
4 gości, 15 bots, 0 członków
Cały czas: 479 o godz. 07-29-2015 12:09 am UTC
Najwięcej dzisiaj: 35 o godz. 12:28 am UTC
Ten miesiąc: 116 o godz. 12-11-2017 10:24 am UTC
Ten rok: 303 o godz. 11-18-2017 12:33 pm UTC