Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Home / Aktualności / Michał Kuczyński: – Pierwsze dni będą zagadką
lolek

Michał Kuczyński: – Pierwsze dni będą zagadką

lolekWiosną w barwach czwartoligowej Włodawianki nie zagra Michał Kuczyński. 20 – latek opuszcza nie tylko Włodawę, ale i Polskę. Najbliższe miesiące spędzi w Olimpii Toronto. W rozmowie z portalem Lubgol.pl pomocnik opowiedział o transferze do Kanady, perspektywach gry w tym kraju oraz problemach we włodawskim klubie.

Decyzja o odejściu z Włodawianki wydaje się jak najbardziej zrozumiała i racjonalna. Dłużej pracować w takich warunkach chyba już się nie dało?

To trochę złe słowa, co do sytuacji w tym klubie. Patrząc na inne zespoły w wielu jest podobna sytuacja finansowa i kadrowa. Problemy to niestety codzienność w polskiej piłce nożnej. Moja decyzja nie wynika z tego, że we Włodawiance jest źle. Chcę spróbować czegoś innego. We Włodawie nikt nie był zainteresowany moją osobą, a ja nie mogłem jeździć po klubach, więc może uda się za granicą.

Skąd w ogóle pomysł na dość egzotyczny wyjazd do Kanady? Wraz z Marcinem Chaciówką sami zgłosiliście się do klubu, czy za pośrednictwem menadżera, bo raczej trudno sobie wyobrazić, że tamtejszy zespół sam zainteresowany był piłkarzami z Polski, w dodatku z czwartej ligi.

Pomysł nie był bezpośrednio nasz. Zainteresowanie wyraził kolega, Mirek Furmanek. Wszystko w Kanadzie załatwił nam manager drużyny, który jest Polakiem. To nie jest tak, że tam będziemy grać tylko i wyłącznie w czwartej lidze. W Kanadzie jest dużo różnych innych rozgrywek – halowych, trawiastych. Nie ukrywamy, iż będziemy robić wszystko, aby dostać się do drużyny, która gra w pierwszej lidze kanadyjskiej.

W Olimpii Toronto robi się jakaś lubelska kolonia?

To nie jest tak, że robi się tam kolonia. Z tego, co już wiem, to w Kanadzie bardzo cenią Polaków. Tak naprawdę wielu jest tam zawodników z egzotycznych krajów. Grają tam m.in. Portugalczycy, Argentyńczycy, Urugwajczycy.

W pewnym stopniu wyjeżdżasz w nieznane. Czy obawiasz się tej emigracji? Pierwszym problemem będzie chyba bariera językowa, czy władasz na tyle dobrze angielski, iż bez problemu porozumiesz się po wyjeździe?

Oczywiście, że są obawy. Nie będę tam jednak sam i to na pewno mi pomoże. Pierwsze dni będą jedną, wielką zagadką. Mój angielski nie powala na kolana, lecz wydaje mi się, iż nie będę miał problemów z komunikacją i podstawowymi zwrotami.

W Kanadzie twój czas pochłonie tylko i wyłącznie piłka, czy dodatkowo masz w planach podjęcia innej pracy zarobkowej?

Priorytetem jest gra w piłkę, lecz klub załatwia dodatkowo pracę. To spowodowało, że długo nie zastanawiałem się nad decyzją o wyjeździe.

Nie owijając w bawełnę. Futbol w Kanadzie nie stoi na najwyższym poziomie. Czołowe drużyny, te absolutnie z najwyższej półki, grają w lidze MLS, natomiast każda inna liga jest słaba. Jest jednak druga strona medalu. Bez kozery można powiedzieć, że Kanada to jedno z lepszych państw do życia, ponadto wydaje się, że zarobki w tamtym kraju stoją na znacznie wyższym poziomie. To taki główny powód wyjazdu? Wyjechać, zobaczyć, zarobić, a później podjąć decyzję – albo zostaję, albo wracam?

Szczerze mówiąc, to tak. Na pewno chcę zobaczyć, jak będzie mi się tam żyło. Zgadza się – poziom tamtejszej piłki jest słaby, więc nawet Polacy, którzy tam przyjadą, są lepsi od wychowanków. Poziom trzeciej czy czwartej ligi prezentuje tam kilka ekip, dużo ich nie ma.

Generalnie nie miałeś zamiaru pozostać w kraju i spróbować sił w którymś z klubów z regionu?

Myślałem nad tym, ale skończyłem szkołę, zacząłem pracować i ciężko byłoby mi pogodzić testy w innych klubach. Nie mógłbym brać wolnego co weekend. Postać rzeczy zmieniłoby to, gdyby jakiś klub był mną naprawdę zainteresowany.

Po waszym odejściu trener Drob traci czołowych zawodników i nawet przyszłość piłkarska we Włodawie wiosną nie rysuje się na różowo. Twoim obiektywnym zdaniem – jest szansa na utrzymanie się w czwartej lidze?

Nie jest tak jak było to miesiąc temu. Dziś głównym problemem jest brak treningu i gry na normalnej murawie. Wszystko oczywiście przez pogodę. Do drużyny przychodzi dwóch zawodników. Alana Kociubę znam osobiście i to będzie na pewno duże wzmocnienie na pozycję, którą ja akurat zwalniam. Luka jest zatem pokryta. Drugi nabytek Włodawianki widziałem w sparingu. Jest to boczny pomocnik, a więc miejsce, gdzie występował Marcin Chaciówka. Nasze odejście nie osłabia raczej mocno drużyny. Wiosną we Włodawie ujrzymy także Mateusza Flisa, a więc formacja obronna także została uzupełniona. My z Marcinem wracamy do Włodawy na następny sezon. Mam nadzieję, że koledzy utrzymają czwartą ligę i wkrótce nadal będziemy w niej grać.

Włodawianka organizacyjnie i sportowo jeszcze się podniesie? W tej chwili bliżej jest chyba dna niż powierzchni.

Czy się podniesie? Nie wiem. We Włodawie powstaje wiele rzeczy, które tak naprawdę nie są potrzebne dla ludzi. Mówię tutaj o basenie, na którego utrzymanie idzie bardzo dużo pieniędzy i co najgorsze – mało ludzi z niego korzysta. Na mecze Włodawianki przychodzi czasem po pięćset osób. Jest mało chętnych do pomocy klubowi. Miasto jest niechętne, sponsorów brak. Jedyną nadzieją jest to, iż chłopaki zrobią wiosną niespodziankę w lidze i być może wtedy sponsor się znajdzie.

źródło: lubgol.pl wlodawianka.pl

About TV Włodawa

Leave a Reply

Your email address will not be published.

12345

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

48 odwiedzających teraz
34 gości, 14 bots, 0 członków
Cały czas: 479 o godz. 07-29-2015 12:09 am UTC
Najwięcej dzisiaj: 77 o godz. 08:39 am UTC
Ten miesiąc: 116 o godz. 12-11-2017 10:24 am UTC
Ten rok: 303 o godz. 11-18-2017 12:33 pm UTC